ale juz nie tu, bo to prawie rok
wszystko sie zmienilo
miejsce tez.
K. mi powiedziała: "Jedyny pozytywny aspekt kaca, co czasem sie zdarza, to ta ogromna sila w odczuwania. dzisiaj wszystko widze wyrazniej, jaskrawiej. Szczegoly rzucaja mi sie w oczy z taka sila... zauwazam wszystko... mimika, gesty, odruchy... codziennosc jest tak ciekawa, ze az boli."
...... racja - ja to zawsze mam , szczególnie w soboty i niedziele... wszystko mnie wzrusza, dociera z poczwórną siłą, przytłacza i gnębi, cieszy zarazem i gnoi. człowiek ma wtedy fazy schodkowe, wpada z nastroju w nastój, mogę godzinami chodzic po ulicach miasta, lub tez gapić się bezsensu w tv.
pozostalo 6 dni
16.30 Okecie
któraś tam Zurich
22.45 Zurich ->
-> 5.45 Rio de Janerio
ołłł